Teksty na każdy temat (Reklama: prace licencjackie ,hosting )
S'Rella nigdy nie latała tak ładnie jak Sher czy Ley a, ale stać ją na coś lepszego oznajmiła. S'Rella akurat zawisła w powietrzu i utraciła odpowiednią wysokość podczas dość łatwego skrętu pod wiatr, toteż Maris musiała się zgodzić z oceną instruktorki. S'Rella nie miała dobrego dnia. Wykonuje tylko rutynowe manewry zauważyła Maris. Myślę, że nadal jest wstrząśnięta wczorajszym zdarzeniem. Garth wykorzystał znużenie rywalki. Wzbił się w górę w charakterystycznym dla siebie, spokojnym tempie, wykonał ładne, nieco flegmatyczne zakręty i rozpoczął pętlę. Nic nadzwyczajnego, ale S'Rella nawet nie próbowała takiego manewru. Ten pojedynek będzie łatwy do rozstrzygnięcia z ulgą zauważył zwierzchnik Skulny i zaczął się rozglądać za białym kamykiem. Maris mogła mieć tylko nadzieję, że władca nie wrzuci do skrzynki dwóch kamyków. Spójrz no tylko z obrzydzeniem prychnęła Sena. To moja najlepsza studentka, a błąka się po całym niebie jak jakiś ośmiolatek w trakcie pierwszego lotu. Co wyczynia Garth? zastanawiała się na głos Maris. Skrzydła Gartha przechylały się to w jedną, to w drugą stronę; niemal drżały. Ależ on okropnie się chwieje. Ciekawe, czy sędziowie to zauważą powiedziała ironicznie Sena. Patrz, już się poprawił. Miała rację. Zdołał wyprostować srebrzyste skrzydła i leciał miarowo, wykorzystując wiatr i nieznacznie opadając. On tylko leci ze zdumieniem rzekła Maris.

(Reklama: )
