Teksty na każdy temat (Reklama: kawy ,)

Miała rację. Z ogólnego werdyktu wyłamała się jedynie Shalli. W sumie Corm był o wiele lepszy protestowała sędzina. Jeden zwariowany wyczyn tego nie zmienia. I teatralnym gestem wrzuciła do skrzynki biały kamyk. Jednak pozostali sędziowie pobłażliwie się do niej uśmiechnęli i po chwili w skrzynce znalazły się jeszcze cztery czarne kamyki. Garth ze Skulny, S'Rella drewnianoskrzydła! Obserwując przygotowania zawodników, Maris pomyślała, że chociaż S'Rella i Garth bardzo się od siebie różnią wyglądem, to jednak tego ranka zachowują się niemal tak samo. Garth powinien być podniesiony na duchu wczorajszym zwycięstwem i prawdopodobieństwem zachowania skrzydeł, a tymczasem wyglądał blado i staro. Prawie nie odzywał się do Riesy i zakładał swoje skrzydła powoli, sztywnymi ruchami. S'Rella przygryzała wargi, gdy pomocnicy rozkładali jej skrzydła. Wyglądała tak, jakby powstrzymywała się od płaczu. Żadne z nich nie zdecydowało się na karkołomny skok przy starcie. Garth przechylił się w prawo, S'Rella w lewo i oboje w podobnym tempie wznieśli się nad plażą i łódkami. Kilku miejscowych pomachało do Gartha i wykrzyknęło jego imię, gdy przelatywał nad ich głowami, lecz poza tym tłum milczał, jeszcze nie ochłonąwszy po wyczynie Vala. Sena pokręciła głową.

(Reklama: )