Teksty na każdy temat (Reklama: oferty pracy toruń ,producent kartonów )

Rozległy się pokrzykiwania, a potem zapadła cisza; miało się wrażenie, że tłum na długą chwilę wstrzymał oddech. Val muskał fale tak, jakby się ślizgał po lodzie, a potem płynnym ruchem uniósł się wyżej i spokojnie doleciał do miejsca, gdzie Corm dopiero co wykonał, nie zwracając niczyjej uwagi, trudną pętlę. Na całym wybrzeżu rozbrzmiewały wiwaty. Lądowcy klaskali i powtarzali niby refren: “Jednoskrzydły! Jednoskrzydły! Jednoskrzydły!" Nawet odważne akrobacje Lane' a nie wzbudziły tu tak ogromnego entuzjazmu. Sędzina ze Wschodu śmiała się. Nigdy nie myślałam, że jeszcze kiedyś to zobaczę! wykrzyknęła. Do diabła, do diabła! Nawet Kruk nie robił tego lepiej. Shalli sprawiała wrażenie załamanej. Tania sztuczka oznajmiła. A także niebezpieczna. Prawdopodobnie zgodził się sędzia z Wysp Zewnętrznych ale nigdy w życiu nie widziałem czegoś podobnego. Jak on to zrobił? Sędzina ze Wschodu usiłowała mu to wytłumaczyć i oboje zajęli się rozmową. Tymczasem w oddali Val i Corm wykonywali kolejne manewry. Valowi szło nieźle, aczkolwiek Maris zauważyła, że jego zakręty pod wiatr nie były wystarczająco płynne. Corm latał lepiej i wykonywał każdy popis akrobatyczny z większym wdziękiem. Taki poziom osiągało się po kilku dekadach latania. Jednak Maris pomyślała, że jego wysiłki nie zdadzą się na nic. Nawet największa finezja nie mogła zrównoważyć spadania w stylu Kruka.

(Reklama: )